samobójstwo lalki

O śmierci
Niebo ciemne już,
a po ulicach pędzi
jak szalony wiatr...

Maleńki płomień świecy
tańczy pośrodku nicości
i lśni...

Powoli wrzucam doń
serce wyrwane z piersi
i zamykam oczy,
by więcej nie ranić,
by nie krzywdził nikt....

Tylko ja-żadnych gości,
zero uśmiechów i radości....

Nie płaczcie,proszę,
stworzenia świata
i duchy niebieskie...
Nie rozpaczajcie
rzeki i lasy,morza,oceany...

Nie płaczcie,błagam,
kochankowie mili,
bo na darmo
wasze zapłakane twarze..

Niczym jest życie,
będąc niekochaną,
a miłować w samotności
jest piekłem,
z którego trzeba się
jak najszybciej wyzwolić...

Jeśli żyć mam bez lubego,
to przysięgam-
nie chcę życia takiego!

Zasypiam...
Biały tunel juz o krok,
jasne światło,
czyjas dłoń,
ale za późno....

Czas zabija,wiesz?
Od wolnosci dzieli mnie
tylko jeden krok,
więc żegnam
i na zawsze
odchodzę stąd...
3 0
17 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie