przepis na miłość

Od siebie
garść czułości,
odrobina słodkości
radości bez granic
niech by było tyle,
by nawet w mroku
chciały tańczyć motyle

szczypta podniecenia,
kropla pożądania,
łyżeczkę szczerych chęci
pragnienia ciut odrobinkę
w podzięce słodką minkę,
kuszące spojrzenie
i jedno wspólne
ku niebu westchnienie

następnie oczekiwanie
na snów spełnienie,
wejście na szczyt szczytów
w miłosnych objęciach
kilka łez na szczęście
nie martwiąc się zbytnio,
co dalej będzie,

czuć ciepło czyichś
delikatnych dłoni
w czułych miejscach
i na skroni,
to właśnie miłość,
której tak wielu
jak ognia się boi...
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie