zamilkną usta,
ciężkie powieki
zamkną na wieki
żaden promień Słońca
nie przywróci jej do życia,
ciało bezwładnie
jak liść opadnie
niewielka bryłka lodu
w nieznanej przestrzeni,
dłoń raz jeszcze wyciągnie,
choć jej już nie będzie
nawet tam,po drugiej stronie
kogoś miłować bezwarunkowo
zawsze i wszędzie
a w słuchawce głucha cisza,
a na niebie jasny blask,
gdzieś na świecie
chłodny powiew letniego
wiatru,w którym żyje miłość
piękna jak z obrazka
ta,co odeszła do krainy nicości,
choć pozbawiona ciała,
cieszy ją życie jej świętej
niespełnionej miłości...
ciężkie powieki
zamkną na wieki
żaden promień Słońca
nie przywróci jej do życia,
ciało bezwładnie
jak liść opadnie
niewielka bryłka lodu
w nieznanej przestrzeni,
dłoń raz jeszcze wyciągnie,
choć jej już nie będzie
nawet tam,po drugiej stronie
kogoś miłować bezwarunkowo
zawsze i wszędzie
a w słuchawce głucha cisza,
a na niebie jasny blask,
gdzieś na świecie
chłodny powiew letniego
wiatru,w którym żyje miłość
piękna jak z obrazka
ta,co odeszła do krainy nicości,
choć pozbawiona ciała,
cieszy ją życie jej świętej
niespełnionej miłości...
3
0
17 odsłon