Chorzy na miłośc,
na uśmiech,na szczęście...
Panoszą się wszędzie wokół....
Tylko psychiatry im brakuje...
Niewielu udaje normalnych....
Gdzie by nie spojrzec,
to zakochani,
chocby we własnych odbiciach,
o prawdziwej miłości
nie mając pojęcia...
Albo żebrzący o skrawek serca,
przechodzących obok...
Wszystko jednostajne
wokół miłości się toczy....
Niektórzy zapomnieli,
że miłośc to choroba,
na którą nie ma lekarstwa....
na uśmiech,na szczęście...
Panoszą się wszędzie wokół....
Tylko psychiatry im brakuje...
Niewielu udaje normalnych....
Gdzie by nie spojrzec,
to zakochani,
chocby we własnych odbiciach,
o prawdziwej miłości
nie mając pojęcia...
Albo żebrzący o skrawek serca,
przechodzących obok...
Wszystko jednostajne
wokół miłości się toczy....
Niektórzy zapomnieli,
że miłośc to choroba,
na którą nie ma lekarstwa....
2
0
12 odsłon