wiatr kołysze moje marzenia
szarej przestrzeni
wolnej od trosk i łez
tam miłość upragniona
jest końcem drogi
deszcz obmywa serce
pogrążone w rozpaczy
pragnę jego twarz
ujrzeć choćby na moment
zobaczyć znowu słońce
które namaluje tęczę
uśmiechem na moim
szarym niebie.
szarej przestrzeni
wolnej od trosk i łez
tam miłość upragniona
jest końcem drogi
deszcz obmywa serce
pogrążone w rozpaczy
pragnę jego twarz
ujrzeć choćby na moment
zobaczyć znowu słońce
które namaluje tęczę
uśmiechem na moim
szarym niebie.
3
1
27 odsłon
dzięki czemu wiem,
że warto żyć,
śniąc z uśmiechem,
iż nie odbije się to próżnym,
głuchym echem... 'w:)