kiedy zasypiam,to w snach
całuję najukochańszą twarz
próbuję zatrzymać czas,
by nie tracić ani chwili
tym szczęściem odradzać się
bez końca i tak trwać
kiedy jsny świt mnie budzi,
serce wypełnia ból i żal,
niczym niepohamowana złość,
że tak krótko tylko w snach
przestaje istnieć wszelki strach
wierzę,że peewnego dnia
wyrzucę z życia wszystko,co złe
i na zawsze zostanę w tym śnie
tak mi dobrze w nim jest
tam jestem szczęśliwa
uwierz proszę,kocham Cię
i tak pragnę,a to tylko sen
ogarniam ramionami
szepcząc słodko imię Twoje
z cichą prośbą,
byś nigdy więcej
nie zosyawiał mnie samej sobie
(na tak długi czas)
całuję najukochańszą twarz
próbuję zatrzymać czas,
by nie tracić ani chwili
tym szczęściem odradzać się
bez końca i tak trwać
kiedy jsny świt mnie budzi,
serce wypełnia ból i żal,
niczym niepohamowana złość,
że tak krótko tylko w snach
przestaje istnieć wszelki strach
wierzę,że peewnego dnia
wyrzucę z życia wszystko,co złe
i na zawsze zostanę w tym śnie
tak mi dobrze w nim jest
tam jestem szczęśliwa
uwierz proszę,kocham Cię
i tak pragnę,a to tylko sen
ogarniam ramionami
szepcząc słodko imię Twoje
z cichą prośbą,
byś nigdy więcej
nie zosyawiał mnie samej sobie
(na tak długi czas)
4
1
32 odsłon