kwiat niewinności

O sobie
Kiedyś nosiłam w sobie
kwiat niewinności,
którego pragnęłam
zerwać z tobą
w odpowiednim czasie...

W jednym spojrzeniu
zapragnęłam być matką
naszych upragnionych dzieci,
wychowując je u twego boku...

Lecz ktoś inny go zerwał,
więc przykryłam resztki
śniegiem,nie wierząc,
że będę potrafiła
znów spojrzeć tobie w oczy...

Uwierz,najdroższy,
iż jedynie z tobą
chciałam go w owoc najsłodszy
przemienić...

Myślami podarowałam
niejeden raz marząc,
by przynajmniej w sanch
kosztować smak miłości
i macierzyństwa,którego
przecież od najmłodszych lat pragnęłam

Lecz cóż pozostało
z tych marzeń?
Kwiat niewinności
już dawno zerwany
przez zgubny kwiat
nieistniejącej miłości....
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

monicarose 13 lat temu
ale po co ty się tak męczysz i biegniesz bez odpoczynku ?
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie