jak narkotyk

Od siebie
miłość jest jsk narkotyk
tylko czy znajdzie się
taki facet,co pokocha mnie
który nie spyta o przeszłość,
lecz sprawi,że nikt więcej
nie zniszczy przyszłości

jesteś jak narkotyk
moja cud miłości
ileż bym dała
by wrócić do przeszłości

może gdzieś po drugiej stronie
odnajdę przyjazną dłoń
która otrze kapiące łzy
bym w snach śpiewała ci

dzień przemija za dniem
do nieba mkną myśli
a w nich tylko ty
poświęcenie na zatracenie
śmierć przez zapomnienie

a mogło być nam dobrze
gdy oboje jeszcze cisi
nieskalani w przyszłość zapatrzeni
a w dłoniach jednego
druga twarz

jesteś jak narkotyk
jakże słodki ziemsko boski
bez względu na wszystko
kocham ten stan

w tym stanie czuję,
że żyję
szkoda,że już po raz ostatni
tylko w moim śnie
7
77 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Starson 12 lat temu
Kicz pierwszego wersu lekko odrzuca, ale cieszę się, że mimo wszystko zdecydowałem się przeczytać całość, bo bezpośredniość niektórych zwrotów, ktora nieraz uznawana jest za poetyczną wpadkę, tutaj jest zamierzona i wypada całkiem nieźle. ,,który nie spyta o przeszłość,
lecz sprawi,że nikt więcej
nie zniszczy przyszłości''. Za to tym bardziej wielki +. Jedyna rzecz, której mi brakowało, a byłaby jak wisienka na torcie, to taki dobitny rym na końcu, acz to moje osobiste odczucie. Mimo tego wiersz naprawdę świetny.
gizela1 12 lat temu
do fajek mnie bardziej ciągnie niż miłości:))))
Oskar Wizard 12 lat temu
Zapalimy? ;)))
copelza 12 lat temu
ta, starson. do tego kiczu brakuje tylko dobitnego, wsadzonego ni z gruchy ni z pietruchy, rymu. renata, jak będziesz dalej taka płodna, to napiszesz więcej wierszy niż wszyscy do tej pory poeci. a wtedy możesz nawet dostać nagrodę jakąś. wal dalej do sznura, jeszcze tyle do opisania w tej jednej miłostce.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie