stoi przy drodze
uboga niewinność
ta sama,co niegdyś
komuś przysięgała
po stokroć miłość
bezdomna na bezdrożach,
zasypiająca po cichu
ta,co przelała gorzkie łzy,
które ponoć są czystą krwią,
bezdomna nicość
w objęciach swych myśli
mrocznych jak noc
i złowieszczych jak bez Słońca
dzień
bezdomna próżnia,
a jej blask już blednie
i ducha światu oddaje
z nadzieją,że po drugiej stronie
jej istnienie bedzie
rajskim majem...
uboga niewinność
ta sama,co niegdyś
komuś przysięgała
po stokroć miłość
bezdomna na bezdrożach,
zasypiająca po cichu
ta,co przelała gorzkie łzy,
które ponoć są czystą krwią,
bezdomna nicość
w objęciach swych myśli
mrocznych jak noc
i złowieszczych jak bez Słońca
dzień
bezdomna próżnia,
a jej blask już blednie
i ducha światu oddaje
z nadzieją,że po drugiej stronie
jej istnienie bedzie
rajskim majem...
1
0
7 odsłon