Historia pewnej miłości
Dzisiaj wszystko legło w gruzach
Chodzę
Śpię
Jem
Oddycham
Cokolwiek czynię
Czynię z wielkim trudem
Ja jestem chyba martwy
Jak alarm z błędnym kodem
Łeb mi pęka z każdej strony
Żelazna obręcz za gardło trzyma
Ratunku czy mi ktoś pomoże
Litości, ja już nie wytrzymam.
Czemuż ja czuję się tak podle ?
Pytanie mądre
Odpowiem szczerze
Chociaż sam sobie już nie wierzę
Miłość mnie tak sponiewierała
Kocham ja wódkę ponad swe życie
By chociaż chwilę czuć stan błogości
Pieszczę ją jawnie, czasami skrycie
Kac jest efektem tego uczucia
I spustoszenie czyni on straszne
Lecz jeśli do wieczora wytrwam
Znowu z mają lubą pod stołem zasnę
Chodzę
Śpię
Jem
Oddycham
Cokolwiek czynię
Czynię z wielkim trudem
Ja jestem chyba martwy
Jak alarm z błędnym kodem
Łeb mi pęka z każdej strony
Żelazna obręcz za gardło trzyma
Ratunku czy mi ktoś pomoże
Litości, ja już nie wytrzymam.
Czemuż ja czuję się tak podle ?
Pytanie mądre
Odpowiem szczerze
Chociaż sam sobie już nie wierzę
Miłość mnie tak sponiewierała
Kocham ja wódkę ponad swe życie
By chociaż chwilę czuć stan błogości
Pieszczę ją jawnie, czasami skrycie
Kac jest efektem tego uczucia
I spustoszenie czyni on straszne
Lecz jeśli do wieczora wytrwam
Znowu z mają lubą pod stołem zasnę
By chociaż chwilę czuć stan błogości
Pieszczę ją jawnie, czasami skrycie
- zmień kochankę, na Marychę, dajmy na to; tyle jest wokół Morfin i Heroin, daj im choć szansę :)
ps
słowa te, kieruję do PeeLa... żeby nie było ;)