***zawieszona

zawieszona
w kroplówce typu strong
zatapiam spojrzenie
myśli wtłoczone do butelek
huśtają do snu
niknę
wyczerpana szarpaniną
z błędnikiem
wśród konturów rozmazanych na barze
pucułowate kieliszki mrugają
kropla za kroplą

jeszcze tu jestem
ale już ciągną na drugą stronę
wybujałe liany grube jak ramię
ratownika w zimnej poświacie
poranka

najgłębsza jest samotność
na brzegu pustej szklanki
w zagięciu niedopałka
5
56 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
to skomplikowany taniec; między samotnością, a klatkami. tyle, że w klatce nie ma już wyboru, nie da się być tylko częściowo za kratami. niemniej nigdy nie powinnaś budzić się sama z bólem głowy. to boli.
artpla 14 lat temu
za najgłębszą samotność....
DESSA 14 lat temu
Na krawędzi szkłapęka pierwsza łzamoże właśnie tak traci się.Na krawędzi dniapęka cały światmoże właśnie tylko tak.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie