Brązowy cukier

O życiu
daj mi coś
coś z goryczy oczekiwania
coś słodkiego z języka

zbuduj z cukru domek
na progu posadź chwast
na płocie siądzie kruk

wianek z pętli obietnic
puszczony po sinej wodzie
daj mi coś
rzucę ci to do stóp

daj mi coś
coś z pikanterii słów
coś z soli potu i łez

pod gruzami z papieru
pod wycinanką miast
my nie istniejemy
czy wiesz?
już nie ma nas!
11
77 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
jest jak heroina. uzależnia, zabiera do nieba, a na odwyku ciągnie jak cholera. i to wszystko przy pełnej świadomości nadchodzącego nieszczęścia. tak ci się pięknie nie rymuje, że ten szyk przestawny w ostatnim wersie brzmi jak fałszywy akord u Jankiela. ale nie śmiem twierdzić, że to błąd, bo jak u niego to może być znaczący akord. lubię czytać twoje wiersze, twoje skojarzenia i symbolikę.
Presumpcja 13 lat temu
Copelza to wynik bawienia się piosenką, próbuje teraz się z tego uwolnić, ale to jest jak nałóg :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie