Plac Zbawiciela

Tęsknota
Plac Zbawiciela rozjaśnił ci twarz
Światła malowały smutek
Te okna wystawowe, jakby
Znały twoje wszystkie ucieczki i powroty

Łzy cię kiedyś opuszczą i pokażą plecy
Różowe półksiężyce będą błyszczeć w oczach
Zaplątane w twoje rzęsy
A smutek w granicach skory
Będzie wywabiany, stopniowo

Jak pokrzywa duszy, mruga do ciebie okiem
Przypomina to, tam i kiedy
Uciekasz od niego, po kolanach w gęstym śniegu
Wspomnienie, plami czyste sumienie

Na Placu Zbawiciela
Oddechy na szybach
A może to myśli płynące
Do Ciebie
5
37 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mgopherek 14 lat temu
oj uwielbiam to miejsce :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie