Złocisty Błazen

O sobie
Nie wzbudza już uczuć
Jedynie litość
Biegnie za cieniem, cieniem czasów dawno zagubionych
Jak twarze złocistych błaznów
Pod pozorem wiecznego szczęścia
Krwawi uśmiechem tak bolesnym
Tak bolesnym...
Kocha i się śmieje
I się śmieję
Śmieję się ze sztucznych odpowiedzi
Na pytania bez możliwości
Najzwyczajniej w świecie
Przytulić błazna i się śmiać
I śmiać się i śmiać po wsze czasy
Oszukiwać, łżeć i się śmiać
Śmiać...
2
22 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
byłoby całkiem niezłe, tylko po macoszemu traktujesz interpunkcję, która nie składa się z samych wielokropków i dawanych wybiórczo przecinków. a jeżeli to ma być wiersz biały, nie funguje to walenie czytelnika dużą literą w każdym wersie.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie