To moja nadwrażliwość...

To moja nadwrażliwość rozrywa mnie
ciężkie lata - stan nie stan

nie ma nic
co by określało nic

Poznam miliony boskich planet
stwierdzę brak celów, sensowność pytań -

jaka destrukcja

To moja nadwrażliwość rozrywa mnie -
zniknie to, co jest częściowe?

ja nie ja ja nie ja nie ja ja nie ja

Boże, JA walczy o samotność -
jest wyższą częścią od nas?

Jak nie przeżyję, będę mieć problem
wszak teraz sięgnąłem dna -

w studni jestem
głębszej od Nieba

Uciekłem w Ciebie, by nie poznać siebie
swego cierpienia się bałem -

opuścić lęk, wszak jest za mały
śmiertelny

a my tutaj żywi
niesamowicie
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie