Szamanka umarła...

Szamanka umarła

wypuściła z rąk
swoje ptaki
i rozpuściła włosy
na wiatr -

uwolniła WSZYSTKO
wedle naszej nikczemnej definicji
wszystkiego

Serce Szamanki
zeszło wreszcie do podziemia

uporządkowało
chaos
bolesnego rytmu

odżywiło korzenie
uwolnionych skrzydeł

Śpiewa teraz oczom
niewidzialną
pieśń
spełnionej Miłości
do snu
0
21 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

No wreszcie!
wielka sowa 8 lat temu
ok. zrób jej pogrzeb i o całej sprawie zapomnimy
nie spoczywa ze śnie
niewidzialnej
mogile
ulotnej miłości
w której ciężkie
ptaki buduj lekkie gniazda
itd, cdn the end..
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie