Szato Margo

widzę cię zawsze przez gęste obłoki

tak chodzisz sama w niezmąconej ciszy

na palcach liczę wszystkie twoje kroki

jak biedny muzyk złamane klawisze



a kiedy białe zrzucasz ozdobienia

ubrana w nagość że brakuje głosu

opisz paznokciem rozkosze cierpienia

na moich plecach i połóż się do snu
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie