*** sonet

ty byłaś dla mnie mgnieniem oka

jak kwiat co w zimę wykwitł blady

i cicho zniknął w gromowładnych

przestrzeniach nocy co szeroką



nakryła ciebie snu powłoką

i nawet świt co zawsze ładny

był dla mnie pustym martwym żadnym

i tylko obraz twój w obłokach



co mi pozostał niczym świeca

to przypomnienie że nie wrócisz

posępną kroplą wosku ściekła



niech w pyły wszystko się obróci

bom nie do szczęścia lecz do serca

twojego miła zgubił klucze
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie