*** sonet
•
ty byłaś dla mnie mgnieniem oka
jak kwiat co w zimę wykwitł blady
i cicho zniknął w gromowładnych
przestrzeniach nocy co szeroką
nakryła ciebie snu powłoką
i nawet świt co zawsze ładny
był dla mnie pustym martwym żadnym
i tylko obraz twój w obłokach
co mi pozostał niczym świeca
to przypomnienie że nie wrócisz
posępną kroplą wosku ściekła
niech w pyły wszystko się obróci
bom nie do szczęścia lecz do serca
twojego miła zgubił klucze
jak kwiat co w zimę wykwitł blady
i cicho zniknął w gromowładnych
przestrzeniach nocy co szeroką
nakryła ciebie snu powłoką
i nawet świt co zawsze ładny
był dla mnie pustym martwym żadnym
i tylko obraz twój w obłokach
co mi pozostał niczym świeca
to przypomnienie że nie wrócisz
posępną kroplą wosku ściekła
niech w pyły wszystko się obróci
bom nie do szczęścia lecz do serca
twojego miła zgubił klucze