Isabell
•
Już drewnianie pale wbite do ziemi
Suche kloce usypane w stos
Ogień pochodni złotem się mieni
A z daleka słychać drwiący głos
Prowadzą pod ramie dzikie stworzenie
Wlecze się , szarpie , wyrywa z rąk
Każdemu rzuca przenikliwe spojrzenie
Śmiejąc się , wykrzykuje słowa klątw
Przywiązana do słupu trzema linami
Z księgą magii rzuconą do stóp
Pokrywa ją płaszcz złotych płomieni
Odchodzi by wrócić , by zadrwic znów...
Suche kloce usypane w stos
Ogień pochodni złotem się mieni
A z daleka słychać drwiący głos
Prowadzą pod ramie dzikie stworzenie
Wlecze się , szarpie , wyrywa z rąk
Każdemu rzuca przenikliwe spojrzenie
Śmiejąc się , wykrzykuje słowa klątw
Przywiązana do słupu trzema linami
Z księgą magii rzuconą do stóp
Pokrywa ją płaszcz złotych płomieni
Odchodzi by wrócić , by zadrwic znów...