***

O szczęściu
Psssstryyyk
uwolniłam go
jednym ruchem ręki

poczułam lotną woń
cudowną obietnicę
lekkiej ekstazy

zniecierpliwiona chwyciłam
i przyłożyłam do warg
poczułam

zimną a jednocześnie
rozgrzewającą ciecz
na języku
w całym ciele

chciałam więcej i więcej
zniecierpliwiona
rozchylałam usta

zaszumiało mi w głowie
zakręciło się
cudowna błogość
zdawała się nie mieć końca

gdy nagle.....



skończyło się.





P.s. Hmmm skoczę do Monopolowego
Warka Radler edycja limitowana :-D
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie