Narodziny

O życiu
Magia macza mej miazgi absolut
mocnym miotem mota matkę atomów
małego kwarka nie przepuści rybołów
gdzieżby on miał gorczycę wziąć za miód

i cisza hałaśliwa

Goreje gałganów garb niewiadomy
Gagarin gobelin podwiesił nad stołem
w zupełnym nieładzie stoi na grobem
i kołyską swą buja, w niewoli

implozji na zewnątrz się boi

Krąży punkt do punktu z świergotem
kręci kabaret istnień milionów
kapie rosa neutrin spod stołu
kasztelan zamku jednak poszedł do domu

A i Nietzschego prorokiem czas naznaczył

Formuj farfocle falistej fibryny
fałdy tłuszczu i pomp potasowych witryny
mielinowe otoczki rzędami łańcuchów
drabiniaste iksy kanonad rybosomów

Życie
tworzą po kryjomu
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PanownySzan 10 lat temu
Panie kubo, na prawdę? Jeżeli nie widzi pan żadnego sensu w tym tekście to nie wiem jak ktoś chciałby wydać tomik pańskiej poezji. Co do zasad to nie będę się wypowiadał bo już pan prowadził długą dyskusje z jarmarkiem na ten temat, ale mimo tego że na nie defekuję gęstym bagnem mego rectum intestinum to nawet się do nich trzymałem
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie