Bóg Ja Darwin Miłość i Kamienie

O zwierzętach
Bóg nieistniejący
darował mi życie
w zamian uwolnił się od Ciebie
w oprocentowaniu zawierając
wszystkie Twoje zboczenia
które mnie rajcowały

A ja jestem uczynny chłopak
dobry na językach innych
zatroskany o języki więc
obgryzam paznokcie przed dotykaniem Ciebie, moje kochanie

Darwin wykazał
że statystycznie mój ruch jest podyktowany Tobą
Statystyki pokazały
że za naszymi najfajniejszymi czynami stoimy my sami
w przebraniach
alkohol czasem nas rozbiera
ale nie zawsze

Miłość jak śmierć
igraszki niespodzianek
łechtają nam ducha
równie niespodziewanie
pokazują pazury
rozszarpując nasze wątłe byty

lecz...

Ja dyktuje sobie przyszłość
Twoimi kamieniami
czy tego chce
czy nie
wygląda że
raczej Twoje kamienie
dyktują mi los

szczęśliwie nie mnie samego
3
146 odsłon 13 komentarzy

Komentarze (13)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Wyrzuć pierwszą strofę.... CAŁKIEMMM. Bo jest gniotem z pierwszej ręki... reszta może się podobać...aha plusa dałam przez przypadek...nie bierz go zbyt do siebie.
marcopolo 11 lat temu
100% zgoda Helen jak się człowiek tym gniotem zrazi to psuje cały wiersz ( chodź odkroisz zgniłe to nie zjesz zdrowego)
zyga66 11 lat temu
Nie zgadzam się z Helen i mariopolo, pierwsza strofa jest może kontrowersyjna, ale porusza bardzo ciekawy problem naszego istnienia, problem dobra i zła, albo inaczej to, jak nasza cywilizacja to definiuje włącznie z religią...utwór jest bardzo przemyślany :p
Helen 11 lat temu
Zyguś nie doszukałam się w niej nic oprucz tego że szanowny autor bawi się pysznie pisząc bzdury he he...ale oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania....:P ja tam nic nie widzę z naszego istnienia i problemu dobra i zła....to poprostu skotłowane przypadkiem słowa..... eeee tam...i jeszcze prostackie. :P
zyga66 11 lat temu
Hej Helenko, widzę ,że muszę trochę sprecyzować.Autor prowokuje tezą ateistyczną, by zaraz potem, twierdzić, że zło ( zboczenia) zostały nam wmuszone (przez kogo?) .W drugiej strofie peel przedstawia się, jako normalny konformistyczny człowiek, próbujący przejść przez życie w przypisanej mu roli.Najlepsza jest przedostatnia strofa o miłości, która może dać wiele radości i bólu a nawet zniszczyść naszą egzystencję .W ostatniej strofie autor opowiada się na pozór za tym, że jesteśmy tylko dziełem przypadku.Widzę w tym utworze,dużo przemyśleń o naszym bycie....pozdrowionka :*
Helen 11 lat temu
Zyguś:)))) ja nie mam nic do pozostałych strof...myślę bardzo podobnie jak ty... Ale przeczytaj dokładnie analizując pierwszą strofę.. autor pisze iż Bóg, którego NIE MA darował mu życie by się od ciebie uwolnić...już samo w sobie to jest zaprzeczeniem wszystkiego.....to nie jest prowokacja Zyguś to jest bełkot na rozpoczęcie wiersza.. a idąc dalej za myślą Bóg odbiera owe zboczenia tylko dlatego że peela to rajcowało ha ha to jest groteska... Ale cenię sobie Zyga twoje zdanie i nie będę więcej mówić o tym wierszu..dla mnie jest spalony przez pierwszą strofę...jakkolwiek dobre są pozostałe strofy pierwsza odbiera mi chęć na czytanie dalszych.... Buziaki:***
zyga66 11 lat temu
Buziaki Helenko :) :***
P
Pan Hangin 11 lat temu
Załóżmy, że matka człowieka, który nie wierzy w Boga, chciała usunąć swoje dziecko. Była jednak bardzo wierząca, pojechała do któregoś pięknego kościoła i stwierdziła, że nie może tego zrobić. Dupę niewierzącego uratował więc Bóg ze swoją sakralnością, czy sobie w niego wierzy, czy nie.
Mario Sz 11 lat temu
Wtedy jest to Bóg w którego nie wierzysz a nie nieistniejący, tak jak by to,że w niego nie wierzysz było ostateczną wyrocznią jakbyś sam był Bogiem.W całej rozciągłości zgadzam się z logiczną analizą Helen. Natomiast twoje argumenty trącą mi tekstami
niejakiej Kazimery
P
Pan Hangin 11 lat temu
krzyczec nieistniejacy, by po chwili uznac jego porzadek, i reszta niezgodnosci sugeruje raczej, ze do wyroczni nam daleko
Mario Sz 11 lat temu
Bardzo sobie cenię riposty nawet nielogicznie odniesione (czym prędzej tym lepiej),ponieważ mi uświadamiają,że musiałbym jałową toczyć dysputę.
The end..
licjaalicja 11 lat temu
Zgadzam się z panią Helen troszkę nielogiczne
dziki chomik 11 lat temu
widzę że MAriuszek się znowu the endem zastawia,żeby nikt mu nie odpowiedział.tak się boi czyjegoś zdania..coraz bardziej widać kompleks niższości u niego
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie