Zmarznięty kwiat

Smutne
gdzieś na uboczu jeden przebiśnieg
marznie w oczekiwaniu na jutrzenkę
topnieją pierwsze sople na gałęziach
krople odmierzają czas jak zegar

chmury są dziś wielkim monolitem
płatem materiału na sinawym niebie
bielą się jak mgła w ołowiane cętki
zjadając promień słońca nim dotrze do celu

zanim wzejdzie jutro zniknę
wraz ze śniegiem pod kępą trawy
słońce wyrówna błotne drogi
pod swe jaskrawe cytrynowe buty

nie ma pierwszych kwiatów na łące
ktoś powyrywał im płatki rozrzucił dookoła
już nikt z żyjących nie wskrzesi co umarło
i tylko miłość bukiety rodzić zdoła
3
56 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...serio, już gdzieś zauważyłeś? ;)
Pain 11 lat temu
w sercu rosną:) niekiedy
ryty 11 lat temu
krople odmierzają czas jak zegar - to mistyfikacja... jedna i wielka - stąd - - sorry :(
Helen 11 lat temu
Ryty mistyfikacja jest wtedy gdy ryba łbem rozbija księżyc:P Pain ostatnia strofa jest piękna...bardzo na tak:)pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie