Zaobrączkowani

Egzystencjalne
niewidzialne dziecko
płodzone przez lata
dziś musimy oddać
dla dobra głów posypanych popiołem
i aborcji dokonanej na buncie

ból będzie świadkiem na naszym ślubie
wkładamy obrączki na palce tego świata
rozchodzimy się na nieznanym skrzyżowaniu
trzeba iść będąc jedynie połową
jedną ręką kroić chleb
gdy bije tylko cząstka serca
będąca w dniu próby jak dializowana nerka

kiedyś dadzą klucz do niebieskiej bramy
oddając to co zostawiliśmy dawno temu
będziemy wówczas już na wieki
zaobrączkowani
4
61 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
przed slubem na dziecko złapani,często miesiąc po rozchodza się,to nie wiem czy namiętność tak ponosi na urok w którym pryska czar,jak życie człowieka poświęcić,by więcej zrozumiany był świat,dobra matka dopomoże ale gdy widzi iż dziecko źle robi,dobrej opini nie wystawi,dopóki się nie naprawi a nie cacy,cacy
głaszcze aż dojdzie do niebieskiej bramy,bo można w szczęściu lata przeżyć
ale nie z chciwości w:):)
K
kaja-maja 11 lat temu
a to takie moje rozumowanie choć wiem iż zaobrączkowanie ma coś wspólnego z naturą,która też nie jest stała,lecz człowiek się przyzwyczaja do dobrego,chwil uroczych choć w smutku też chwile ciężkie trzeba przezyć,z wiarą jest łatwiej
bo tylko Bóg wie iż dziecie czy osoba schorowana i starsza niczym się nie różni
od człowieka który w bólach się rodzi czy w bolach odchodzi,nawet nienarodzone dziecko,zawsze w pomocy jest człowiek,tylko nie ten dla zarobku a z miłości,każdy ma coś w środku w:)
Helen 11 lat temu
Bardzo ładny wiersz Pain...cóż.. widzę że w bieli twoja odsłona też może się podobać:) pozdrawiam:)
DESSA 11 lat temu
co Bóg złączył....
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie