W zawieszeniu

O sobie
Dawniej uciekałem do dnia dzisiejszego
rysowałem finansową piramidę
ubierałem markowe garnitury
i eleganckie wyjściowe buty

dziś zamiast banknotów
pozostało kilka monet w sakwie
garnitur wisi zafoliowany w szafie
a buty stoją na sklepowej wystawie
wracam więc do tamtych lat
beztroskiego biegania za piłką
zdrowego bicia serca
spokojnych sennych barw
dotyków słonecznych promieni
i do tego zegara który
zawsze umiał pójść na kompromis

wybiegam też myślami do przyszłych dni
do domku nad mazurskim jeziorem
chwil w ciszy przy kominku
żony nie będącej tylko projekcją

wybiegam z obawą
bym zamiast domku nie miał
sufitu z gwiazd
niekoniecznie na Mazurach
ale także pod Bydgoszczą
ze strachem abym nie musiał
zatęsknić za podartą sakwą
lub starą wyleżaną kanapą...
8 2
62 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
no tak kiedyś dali zarobić dzisiaj potrafią oskubać w:)
takietam 13 lat temu
fakt muszę się ze świętągłodną zgodzić
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie