Ucieczka
Zachód słońca szepnął do mego ucha
Bym nie patrzył na niego zupełnie sam
Mądrej rady przyjemnie posłuchać
Lecz gorzej zmienić zaistniały stan
Odezwał się do mnie też księżyc paryski
„na mą pełnię nie patrz w samotności”
Zaiste zgadzam się z tym wszystkim
Lecz jak to zrobić gdy brak miłości?
Weneckie wody też zaszumiały
„czemu pływasz sam przez nasze kanały?
Zawróć gondolę i wracaj do domu
O swej ucieczce nie mówiąc nikomu”
Gdzie jest więc to miejsce?
Gdzie jest więc ten czas?
Jesteśmy Ty i ja
Ale niestety nie ma nas
Bym nie patrzył na niego zupełnie sam
Mądrej rady przyjemnie posłuchać
Lecz gorzej zmienić zaistniały stan
Odezwał się do mnie też księżyc paryski
„na mą pełnię nie patrz w samotności”
Zaiste zgadzam się z tym wszystkim
Lecz jak to zrobić gdy brak miłości?
Weneckie wody też zaszumiały
„czemu pływasz sam przez nasze kanały?
Zawróć gondolę i wracaj do domu
O swej ucieczce nie mówiąc nikomu”
Gdzie jest więc to miejsce?
Gdzie jest więc ten czas?
Jesteśmy Ty i ja
Ale niestety nie ma nas