Szept

Smutne
gdyby jutro był koniec
mój dzień wyglądałby tak samo
znów bym przyszedł pod twoje drzwi
spać na wycieraczce jak pies

tyle razy świat się skończył
że nie jest w stanie mnie przebudzić
grad z piorunami i szaleńczy wicher
jedynie twój szept który bym usłyszał
nawet po drugiej stronie rzeki

żeby tak dało się przespać
ból i miłość przeklętą przez życie
ale ona budzi jak jarzmo
zaprzęga do orki na własnych ugorach

szepnij mi do ucha
w dniu gdy będę konał
4
51 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 11 lat temu
Pe-eL ma zbyt wygórowane wymagania; a pocierpieć w ciszy i udręczeniu to nie łaska? przecie to takie piękne :)
Helen 11 lat temu
Niezawodnie wspaniały wiersz;)
Vera 11 lat temu
Oj tak niezawodnie - dreszcze miałam i ciary :D
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie