Świeca

Smutne
tysiąc świtów w strugach deszczu
znam już każdy swój poranek
słońce zajdzie późną nocą
zanim sam nad ranem wstanę

sto wieczorów z sinym niebem
pusty pomost błysk jeziora
tyle dałbym by zawrócić
lecz to ciągle nie ta pora

miną lata dni zwietrzeją
doba wyschnie tak jak plamy
lecz w tych miejscach i o czasie
już się nigdy nie spotkamy

ja dogasam tak jak świeca
gdzieś w połowie knot się spalił
musi zostać forma z wosku
której nikt już nie zapali
7
66 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lebiooda 11 lat temu
Mistrz smutku :)
zyga66 11 lat temu
...oby jeszcze długo nie, za to jasnym płomieniem ;)
Helen 11 lat temu
niezły....
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie