Suche oczy
na chustce ciągle mokre plamy
nie zdążą wyschnąć bo już pora
łzy znów grupują się w tsunami
by zalać wszechświat do wieczora
w każdej z tych łez osobne żale
smutki zamknięte we flakonie
często formują się w korale
lub są jak wzory na zasłonie
każda kolejna jest jak igła
wbijana w moje kruche serce
wciąż wielka miłość nie wystygła
i igieł również coraz więcej
wolałbym raczej być jak pomnik
bo rzeźby mają suche oczy
lecz człowiek nigdy nie zapomni
gdy raz się pięknem zauroczy
nie zdążą wyschnąć bo już pora
łzy znów grupują się w tsunami
by zalać wszechświat do wieczora
w każdej z tych łez osobne żale
smutki zamknięte we flakonie
często formują się w korale
lub są jak wzory na zasłonie
każda kolejna jest jak igła
wbijana w moje kruche serce
wciąż wielka miłość nie wystygła
i igieł również coraz więcej
wolałbym raczej być jak pomnik
bo rzeźby mają suche oczy
lecz człowiek nigdy nie zapomni
gdy raz się pięknem zauroczy
bo to jest dobre, lepsze - od tych ochłapów, które się tutaj plusuje