Schody w głąb jeziora

Egzystencjalne
płoną mosty nad moim odbiciem w rzece
utopiono tysiące kartek z kalendarzy
gdy zarzuciłem sieć złowiłem daty
zardzewiałe zegary o ruchomym wnętrzu

podczas skoku przez ogień
spłonąłem tuż przed drugim brzegiem
wiatr zwiał popioły lepiąc mnie na nowo
tam na schodach w głąb jeziora

woda zabrała mi plażę
już czuję zimny dotyk pod stopami
wokół niebo ma sińce na obłokach
odpłynęły wszystkie statki oraz łodzie

schodzę w toń ciemną i dziką
by przejść po dnie na nowe lądy
topielec ciszy niewidzialne serce
rozbitek pośród miliona galaktyk
9
97 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Herbatka 11 lat temu
Nastrojowy i tajemniczy :)
nefryt 11 lat temu
fajne
Helen 11 lat temu
bardzo ładny... można z nim płynąć, że tak powiem:) ogromnie podoba mi się druga strofa...ale nie mam śmiałości ukraść:):):)pozdrawiam
generalnie Cię nie lubię, wybacz.
Pain 11 lat temu
Helen@
kradnij co zechcesz. To dla mnie nobilitacja
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie