Ostatni zachód słońca

Smutne
już pomachałem ci z wieczora
gdy odchodziłaś w stronę tęczy
na długim moście w jedną stronę
aby z wiecznością się zaręczyć

już odwróciłem się plecami
oddałem ciało temu światu
lecz serce poszło tuż za tobą
tam gdzie są szczyty Araratu

niestety łatwo zgubić drogę
tę która wiedzie w obiecane
bo boskie drogi nadal trudne
przez ludzi dotąd niezbadane

zostały tylko piękne myśli
ubrane w śnieżnobiałe stroje
a w nich te wszystkie złote lata
kiedy byliśmy tu we dwoje
11
96 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Bardzo ładny;)) pierwsza strofa wspaniała...pozdrawiam
ryty 11 lat temu
! zdumiewa mnie trzecia zwrotka - jakże ona jest prawdziwa!
Beatrice 11 lat temu
Bardzo ładny wiersz, zaręczyny z wiecznością... pozdrawiam :-)
Onanista 11 lat temu
Bardzo dobry wiersz.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie