Osiem lat

Wspomnienia
ocean wyrzucił mnie na ląd
powtórnie pożarty
rozsypany jak piach na pustej plaży
dziś ponownie muszę przestać
marzyć

nadchodzi największa burza
ośmioletni wiatr ulepił falę
wisi nade mną jak ogromna wydma
bym nie mógł pójść już nigdy dalej

promienie słońca kłują moje oczy
pragnę je złapać ogrzać swoje palce
ołowiane chmury łamią słabe dłonie
czas się znowu stać tym kruchym latawcem
6
111 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
wyrzuć rymy i będzie ok ... bo tekst piosenkuje
Pain 11 lat temu
wlasnie chcialem te rymy. Pośpiewasz sobie trochę:)
gizela1 11 lat temu
lubię tylko la ........ la .... la...a tak to wogllle
Mario Sz 11 lat temu
Jakby bezsilność, melancholia czy nie tak odczytuję?
K
kaja-maja 11 lat temu
niczym rozbitek jak Robinson Crusoe,nanowo uczył się zyć w:)
Helen 11 lat temu
tak bywa ze wspomnieniami..jedne są piękne i chce się do nich wrócić a inne zaś pragniemy wyprzeć z pamięci... trzeba siły i odwagi by odmienić swój los:):) pozdrawiam cieplutko:*
Pain 11 lat temu
Mario@ bardzo dobrze odczytujesz:) pozdrawiam!
Lebiooda 11 lat temu
Jak plastycznie napisany :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie