Oddział złamanych serc

O życiu
serce leży na oddziale
nie odwiedza go nikt wcale
pielęgniarki i lekarze
wciąż zmieniają mu bandaże

ciągle miewa kołatanie
boi się że nagle stanie
mimo wszystko nadal czeka
chce zobaczyć znów człowieka

serce idzie na badanie
kreska miga na ekranie
linia życia jest przerwana
operacja ma być z rana

jednak nie wyraża zgody
chirurg stażem jest zbyt młody
czas wypisać się z oddziału
i do domu pójść pomału

serce znajdzie się na SORze
lekarz znowu mu pomoże
szybciej umrze dziś z rozpaczy
niż uśmierci je skurcz naczyń

więc odłącza wszystkie kable
pragnie bowiem umrzeć nagle
pielęgniarka wpada w porę
zawał objął już komorę

szybko woła po lekarza
ale cud się rzadko zdarza
serca nie ma pacjent żyje
echo rytmu nie wykryje

na oddziale serc złamanych
ciągle krwawią dawne rany
mimo diagnoz i leczenia
stan pacjentów się nie zmienia
5
76 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

CzarnyTadeusz 11 lat temu
Bardzo humorystycznie pokazałeś bardzo trudną rzecz: samotność, niezrozumienie oraz to, że czasami sami odsuwamy się od innych. Brawo ;)
Pain 11 lat temu
dzięki, że tak to zinterpretowałeś. Super. Czasem lubię napisać trochę z innej strony.
Helen 11 lat temu
fajny wiersz..ale te rymy gramatyczne.... Pain przecież ty potrafisz coś więcej;))
Pain 11 lat temu
Helen@
ja wiem, ale takie było zamierzenie:)
Helen 11 lat temu
Rozumiem Pain....wiem że stać cię na wiele więcej i bez powodu nie zastosowałbyś takich rymów:) co innego gdybym nie wiedziała że się znasz...:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie