Łącznicy miast

Egzystencjalne
łącznicy miast na wszystkich ulicach
siedzący jak do zakonnej reguły
wznoszą swój biedny kielich błagalny
ku naszym oczom tak wprost do góry

czasem szelestem przylecą banknoty
niekiedy błyśnie szara moneta
i znów na starcie jak zawodnicy
tam gdzie skończyła się właśnie meta

lecz są kielichy zupełnie puste
skaczące w rytm ulicznych kroków
a mnich ulicy w wielkiej pokorze
siedzi i patrzy na nas gdzieś z boku

my odwracamy gdzieś nasze głowy
jakby nie siedział tam drugi człowiek
nie pozbędziemy się jednak prawdy
wyjdzie nam na wierzch spod naszych powiek
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

sebo1944 12 lat temu
Świetny tytuł,który nabiera znaczenia dopiero po przeczytaniu utworu.A w nim cholernie mocna prawda.A ta zawsze boli najbardziej.Pozdrawiam.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie