Do głębi serca

Egzystencjalne
gdy spotkasz mnie w podróży zawsze pytasz
kto zabrał mi zapasy i walizki
dlaczego jestem znowu sam ze sobą
i nie ma ze mną nigdy moich bliskich

bo serce moje cięższe niż pakunki
jak dzwon Zygmunta twarde i spiżowe
karmione jest od wieków i na zawsze
tym samym tak bolesnym ludzkim słowem

a bliscy się rozmyli niczym piasek
do dzisiaj zbieram ziarna gdzieś na plaży
kawałek po kawałku do całości
by zacząć znów od nowa z nimi marzyć

w podróży jestem bliżej niż pomyślisz
bo wszystko się odbywa w głębi serca
i jedno z twych doświadczeń pragniesz żywym
a drugie aby przeżyć znów uśmiercasz
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
lekko i przyjemnie Pain:))) pozdrawiam...
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie