Bez granic

O śmierci
sen się zbliża
dłuższy niż wczoraj
wieczór o świcie
choć wciąż nie pora
i zachód słońca
widziany z bliska
dobiega końca
jak blask ogniska

sen nadchodzi
domyka oczy
zdmuchuje świece
by w mroku kroczyć
zabiera dusze
na wielka salę
na wieczny taniec
jak w karnawale

nie będzie ranka
choć zabrzmi alarm
opustoszeje
ta nasza sala
a my tak senni
choć wciąż wyspani
żyć znów będziemy
lecz już bez granic
9
106 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

dziki chomik 11 lat temu
na ziemi też można by było bez granic.ale komuś są potrzebne.nie tylko te wyznaczane geograficznie
Vera 11 lat temu
wieczność.. życie tutaj to chwila.. prawdziwa nieskończona droga jest później...świetny ;)
Helen 11 lat temu
no no...zgadzam się z Krzysiem;)) widzę że przemyślanyyy.... pozdrawiam
DESSA 11 lat temu
skojarzyła mi się *Niebieska piosenka * ładnie ., zawsze jestem wzruszona ,gdy ją słucham ....dobrego
sebo1944 11 lat temu
W tym samym,starym i dobrym klimacie.Pozdrawiam.
Wiersz piękny, tyle w nim nie ukrytego smutku aż miło zatopić w jego sens
4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie