Azyl

O sobie
zewnątrz przyszło po mnie
jak piłka grających pod blokiem
wraz z prywatną szybą
by wessać w swoją próżnię
rozłożyć na dwie części
bytu i nieistnienia

wyciąga toksyczne dłonie
rozszarpuje moje ciało
ktoś duszę wypił przez słomkę
umysł zatruł kurarą
więc dziś zaczynam budowę
swój azyl nie do zdobycia
zamykam potężną bramę
i klucz wyrzucam w ocean

może go kiedyś znajdziesz
otworzysz zastygłe wrota
lecz nie wiem czy wówczas zapytam
kto tam

odpowiedz kto tam
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
wolę się nie wypowiadać o tym pisaniu
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie