U krat

Tęsknota
Idąc trącam rzeczywistość
kłaniając się mijanym bożkom
wyśpiewuję im uległy hymn
żebrząc o szarą codzienność
Lecz
życiodajny Wiatr
pcha mnie do krat
pojednania, aby
przeżuwając Ciało
zanurzone we Krwi
znowu żyć liturgią nadziei
sięgając za sakrament śmierci
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie