Śmierć taty.

O śmierci
Spoczywa w trumnie nieruchome ciało
-mało życia miałeś tato ...tak mało.
Wielki żal i ból wypełnia me serce
całuje twoje spracowane ręce.

Już nie weźmiesz mnie nigdy na kolana
nigdy już nie powiesz ;córko kochana.
To dla nas żeś tak ciężko trudził się i pracował
tatusiu wstań !-powiedz żeś żartował.

Ty odchodzisz od nas kochany tato
a tutaj niedługo zacznie się piękne lato.
Kwiaty,wieńce i ludzi w czerni widzę jak we mgle
uwierzyć nie mogę w to wszystko-to jak w złym śnie.


1979.
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 7 lat temu
Piękny, smutny, pełen miłości,bólu i tęsknoty.
O
Oświecona 7 lat temu
Dziękuje.To cierpienie trwało długo,teraz jest łagodniejsze,dzięki niemu mam wiarę.
Każde cierpienie ma sens.Siostra Faustyna lubiła cierpieć gdyż to ją przybliżało do
Jezusa,a przyjaźń z Nim wypełniała jej serce zbawczą radością.Pozdrawiam i życzę
szczęścia i radości.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie