Ryba pośredniczka

Najcichszy szept głaskał morze
Najlżejszy powiew okalał skały
Najdelikatniej uniosłam w przestworza
Śpiew od syren które płakały

Najdalej poniósł ogrom rozpaczy
Ptak biały o czarnych skrzydłach
Łzy tego ptaka rybak zobaczył
I jego radość gwałtownie znikła

Pieśń się zmieniła najszlachetniej
Więc rzekłam ptakom dobrą nowinę,
Że dość już łez, czas śpiewać piękniej
I niech rybaka ta wieść nie minie

Najchyżej więc pognały ptaki
I usłyszał ich ten skrzek radosny
Rybak co chlipał u drzwi swej chatki
I zniknął wnet płacz ten żałosny

Tak sprzedawałam wieści z morza
Za pośrednika robiąc lądowi
Tak śpiewałam na morskich rozdrożach
Lecz kim jestem nikomu nie powiem
9
67 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
poetką :)
gizela1 13 lat temu
nie lubię takiej poezji --- męczę się jak to czytam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie