Przytul

Szept się rozszedł pośród winy:
Przytul, i nie pytaj więcej
Nam obojgu zbrakło siły
I opadło z sił me serce

W szepcie było słychać skargę:
Przytul! Na co jeszcze czekasz!?
Ty złączony z swym letargiem
Tajemnic nie pchnąłeś wieka

Z szeptem niósł się tuman bólu:
Przytul, czy nie pragniesz tego ?
Jęk bolesny brzmiał do wtóru
Łuna ognia piekielnego

Jakby szept inaczej brzmiał
Gdyby szeptał innym tonem
Gdyby z ust moich się rwał
Teraz wszystko jest stracone..
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie