Moje słońce i deszcz

Czujesz ten oddech na szyi?
Tą trwogę co drwi tak bezkarnie?
Nie czujesz... dlatego się dziwisz..
Czy męczę cię nazbyt nachalnie?

Zrozum proszę, wysłuchaj spokojnie.
Popatrz, ten strach tak bardzo dręczy.
Wiem, że wyznania nawet nie pojmiesz.
I wiem, że to ja a nie los jest niewdzięczny.

Lecz muszę dać upust, niech dreszcze przejdą.
Twych uszu i ramion tylko potrzebuję.
Nie czekaj proszę nim siły całkiem zwiędną,
bo w tobie moje słońce i deszcz odnajduję.

Więc słuchaj ! Słyszysz?... To puls przyspieszony,
pot spływa ciurkiem jak strumyk przerażenia.
Strach gardło ściska jakby rozeźlony,
odmawia mi prawa słów mych powiedzenia.

Zdejmij to ze mnie ! Tą maszkarę posępną!
Krzyczę... nie słyszysz... odchodzisz tak cicho..
I znów straciłam nadzieję następną,
już mnie otula jeszcze ciaśniej licho

To koniec... zapomnisz mój strach i tortury.
Oczy wyganiają ostatnią mą siłę.
Nikt już nie słucha, tylko świat bury.
Okrywa mnie koc, ciepło... wróciłeś...
8
91 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 13 lat temu
ciekawie piszesz... pozdrawiam :-)
Skarlett222 13 lat temu
podoba mi się:)
Sebastian Dema 13 lat temu
jak to Beatka śpiewa /pieprz i sól..góra i dół/ :)
Nimrodel 13 lat temu
dzięki wam bardzo :)
gregorsko 13 lat temu
treść super ale rytmika nie bardzo w każdym razie plus ode mnie :-)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie