Do miłości

Miłosne
Ciepło szczypie zmrożone ciało,
ciepła jest ciągle, ciągle za mało.
Za ciepło duszę dałabym własną,
niech mi te ognie nigdy nie zgasną.

W tym cieple ja - stopiona lawa,
i tylko jedna, jedna obawa,
że ciepło ustanie tak jak i życie,
które zyskałam przez ciepła picie.

Ah moje ciepło, nie odchodź samo,
daj jasność swą, swą rozedrganą.
Ogrzewaj życie w każdym problemie,
i poprzez życie ogrzewaj i ziemię,

po której chodzę tak monotonie.
Ciebie ciepło, ciepło już nie zapomnę,
i gonić cię będę każdym błyskiem,
bo ty ciepło jesteś jedno, najczystsze.

A gdy zabiorą mi moje ciepło,
stoczę walkę, walkę zaciekłą.
Jeśli wygram odzyskam wszystko,
jak nie...to pójdę drogą krwistą
1
26 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 13 lat temu
jakbyś poprawiła: ciepło oblewa zmrożone ciało (...) w tym cieple jestem stopioną lawą, męczę się tylko jedną obawą, że ciepło kiedyś, tak jak i życie, umrze wraz ze mną kończąc w niebycie... itd... powstałby 10-cio zgłoskowiec, zachowany byłby rym i rytm... pomyśl o tym... pozdrawiam :-)
Nimrodel 13 lat temu
hmm pomyślę , dzięki za podpowiedź :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie