zbyt wiele
Mam bardzo dużo, gdy
patrzeć nie potrafię
łóżko, na talerzu żarcie
instrument skojarzeń
i nic nie porusza
tak naprawdę.
Otworzyłaś mi oczy
gdy zwątpiłem w obraz
przecież świat to film
w nocy pragnę kochać
za dnia tylko iść wciąż
do Ciebie...
wracałem do problemów
gdy pisałem mniej
wszędzie zbyt wiele
co poruszyć chcesz?
patrzeć nie potrafię
łóżko, na talerzu żarcie
instrument skojarzeń
i nic nie porusza
tak naprawdę.
Otworzyłaś mi oczy
gdy zwątpiłem w obraz
przecież świat to film
w nocy pragnę kochać
za dnia tylko iść wciąż
do Ciebie...
wracałem do problemów
gdy pisałem mniej
wszędzie zbyt wiele
co poruszyć chcesz?