samotność, ale jak inna!

Przemijanie
Gardzę, przecież gardzę sobą
chlebem i solą w kulturze
przywitałem nas bez-osobo
bo wnętrze było zbyt puste.
Ty byłaś tylko smutkiem
w marnej chwili na murze
żadna nowość, nasze witanie
było zbyt krótkie.

Minęliśmy się na rogu,
żądna ty świata ciałem
dawałem modły Bogu
być razem raz w środku
a do końca roku
tylko płakałem.

Nie potrafię powiedzieć
kim jesteśmy i dokąd ja idę,
a co dopiero mówić o tobie
wszystko jest takie niewinne.
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 6 lat temu
jak bezosobowo mówi się ogólnie
bez imion czy tytułów
tak nie ma ludzi niewinnych
za uszami każdy coś ma
nieliczni tylko punkt 'G'
niczym strunę przewodnią
by powiedzieć
z kąd przyszedłeś i dokąd idziesz
będą w swoim 'skąd'
nie wiem jak to porównasz
do łona ?
kiedy sobą gardzisz to zły nie jesteś
względem ludzi co tobą gardzą
to chyba gorsze niż ty sam sobą
jak też nie ci niewinni są samotnością
a winni grzechu,który nie każdy jest
do wybaczenia
a tego chyba jesteśmy świadomi w:)
gardzić wszem i wobec
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie