rama
Patrzyłam
jak delikatnie, jak mimowolnie
wszystko mieści się w oknie
a dzieli nas tylko chwila
Patrzyłam
jak pięknie tonie pelikan
w bladym kłamstwie
w niebieskich żyłach
aż topniały dłonie
Za życia patrzyłam
już widzę w niebie
nigdy nie było wyjścia
straciłam nadzieję.
jak delikatnie, jak mimowolnie
wszystko mieści się w oknie
a dzieli nas tylko chwila
Patrzyłam
jak pięknie tonie pelikan
w bladym kłamstwie
w niebieskich żyłach
aż topniały dłonie
Za życia patrzyłam
już widzę w niebie
nigdy nie było wyjścia
straciłam nadzieję.
Dręczy ich nuda i trwoga,
Ach, mamo, dla twoich dziatek
Zamknięta do nieba droga!
Bo słuchajmy i zważmy u siebie,
Że według bożego rozkazu:
Kto nie doznał goryczy ni razu,
Ten nie dozna słodyczy w niebie
Bo słuchajmy i zważmy u siebie,
Że według bożego rozkazu:
Kto nie dotknął ziemi ni razu,
Ten nigdy nie może być w niebie,
Kto nie dotknął ziemi ni razu,
Ten nigdy nie może być w niebie,
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?