onona

jesteś chorobą
małym zaburzeniem
cichym punktem strzał!
moją ozdobą
całym pragnieniem
gdy pójdę sam!

będę iść tam
do słońca bez końca
koniecznie po wolność
bo czułem żal!

nikt nie był
bo smutek to żar!
biała owca w pędzie
staje się wilkiem
on czarny i kły
ona nadstawia kark
czym jest szczęście
taniec warg

żuję gumę patrzę
mija czas
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie