Obojętność

O życiu
Obudziłam się, przetarłam śnieżnobiałe
dłonie z drętwoty, opadły po zimnej szybie,
Zwilżyłam jedną twarz, odwróciła się sucha
patrząc w moje oczy ze skostniałymi łzami.

Muszę wam krzyknąć, niebawem zabierzcie mnie
gdy nie mam głosu, żeby o wszystkim powiedzieć,
Niech oczy nie patrzą, gdy przeszłość przestaje
bo wtedy życie jest całe, i traci znaczenie.

Ja już jestem Obojętność
ty jesteś jej wielką częścią,
lecz nie ruszamy się wcale
bo wszystko już przeszło
a świat pędzi dalej...
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 5 lat temu
jaka aura taka pogoda
drętwe ręce nie zawsze czyste są
od śmierci rodzina nie wybawi w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie