Nie pragnę

O szczęściu
lekkich uniesień
kartkę po kartce
aż ona ucieknie
chcę zimną kawę
na ławie cierpień
aż zasnę na zawsze

dotykać prawdę
i brać ją w serce
aż upadnie lub pęknie
zawsze inaczej

Będę sobą

chociaż nie chcesz
obudzę się z wiatrem
za naszym zakrętem
rozstań i uprzedzeń

zatańczę z liśćmi
nie będąc pewnym
czy jeszcze istniejesz
bo mam marzenie
i piękną jesień.
1
36 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 7 lat temu
dotykać prawdy... - synu mój , bój się Boga
iśka 7 lat temu
intrygujesz słowem,choć trochę chaotycznie i gdzie nie gdzie brakuje ogłady to też i niebanalnie zwłaszcza ostatnia zwrotka pięknie przemawia i jest w takim optymistycznym duchu:)pozdrawiam
Bardzo dziękuję Iśka. Jestem zaskoczony i nieprzygotowany na te komentarze ;)
Pozdrawiam ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie