morale i kasztany

Humoreska
rozerwać tak
siatkę z cukierkami
na Mikołaja i Boże...

roztańczony w ściółce słów
uśmiechnięty chłopiec
A kur! Ja pierniki noszę
mam bajkę z białym czołgiem
o parę nowych kulek, proszę

by ten śnieg ukrył całą szkołę
w której uczono mnie życia
a o słowie, ani trochę!

jam strzelał parę by razić
sople lodu z serca panien,
a w zamian spadły mi
morale i kasztany w czachę!

tam obyczaj prawi dni
rządzi, gdy narciarzem
żegnam bo tak wstyd...
wina, wina dajcie mi!
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Tylko nie brać na poważnie! Ja tak sobie... :p
leopard 2 6 lat temu
nie biorę ... a tak sobie :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie